Dieta wegetariańska w ciąży – z czym to się je?

Dieta wegetariańska w ciąży

„Skrajnie nieodpowiedzialne”, „niedojrzałe do pełnienia roli matek” czy w końcu „zwyczajnie głupie” – tak nazywane określane bywają przyszłe mamy, które są wegetariankami i które na okres ciąży nie rezygnują ze swojej diety. Można przypuszczać, że żaden ze sposobów odżywiania się nie budzi tyle kontrowersji, co właśnie wegetarianizm. Z czym więc związana jest dieta wegetariańska w ciąży?

Czy jednak można w tej szybkiej ocenie znaleźć coś prawdziwego? Ile w rzeczywistości jest prawdy w słowach, że dieta przyszłej matki musi zawierać mięso?

Czy lepiej jeść tłusto i słodko, niż nie jeść mięsa?

To retoryczne pytanie bardzo dobitnie określa stosunek społeczeństwa do diet wegetariańskich i do odżywiania się w ciąży w ogóle. Otóż bardzo często zdarza się, że przyszła mama nie ma bladego pojęcia na temat koniecznych dla zdrowego rozwoju jej dziecka składników odżywczych. Co więcej, zdarza się także, że jeśli ciężarna objada się zdecydowanie ponad potrzeby swojego organizmu, przyjmując zbyt dużo tłuszczów i węglowodanów, to jest to jej natychmiast… wybaczane. Dla kontrastu wegetarianka, która w pełni świadomie układa swój jadłospis i dba o właściwą zawartość składników odżywczych, zostaje skrytykowana natychmiast. Bo przecież na pewno i tak szkodzi dziecku, skoro nie je mięsa.

Oczywiście wszystko to nijak ma się do rzeczywistości. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, jak bilansujemy swoją dietę. I w świetle tego, zarówno ciężarna jedząca mięso, jak i jej koleżanka wegetarianka, mogą zapewnić swojemu dziecku wszystko, co najlepsze. Albo może nie robić tego żadna z nich.

W ogniu mitów: niepłodna, bo wegetarianka

Poruszając temat nieprawdziwych opinii dotyczących wegetarianizmu, nie sposób nie otrzeć się o inny aspekt związany z ciążą, a raczej z etapem starań o dziecko. Mianowicie, od lat panuje przekonanie, że wegetarianizm może być przyczyną niepłodności. Często osoby zupełnie nieznające się na tego rodzaju diecie, na wieść o problemach z poczęciem wyrokują „To przez to twoje niejedzenie mięsa!”. To krzywdzące stanowisko, które nie ma wiele wspólnego z prawdą. Najczęściej bowiem osoby niejedzące mięsa mają bardzo dużą świadomość potrzeb swojego organizmu i układają jadłospis tak, by zapewnić organizmowi wszystko, co niezbędne. W takim przypadku nie możemy mówić o wegetarianizmie jako przyczynie niepłodności, ponieważ z tej strony organizmowi „niczego nie brakuje”.

Bezpieczna dieta wegetariańska w ciąży

Niektóre przyszłe mamy, które od lat są wegetariankami, zastanawiają się, czy faktycznie nie lepiej byłoby „przerzucić się” na mięsną dietę na okres ciąży. Oczywiście zawsze warto w tej sprawie poradzić się lekarza oraz dietetyka, niemniej warto podkreślić, że jeśli dieta jest zbilansowana, to taki drastyczny krok nie jest potrzebny. Konieczne jest jednak zwrócenie baczniejszej uwagi na potrzeby organizmu. W szczególności potrzebne są wówczas:

  • Witamina B12, która odpowiada za budowę czerwonych krwinek i rozwój mózgu. Łatwo można wprowadzić ją do organizmu poprzez spożywanie nabiału oraz jajek. 
  • Wapń. Jego przyjmowanie we właściwych ilościach ma ogromne znaczenie w trakcie ciąży z uwagi na fakt, że jest to budulec kości. Poza produktami mlecznymi, wapń można znaleźć w produktach sojowych czy np. brokułach. 
  • Żelazo. To właśnie kwestie związane z zapewnieniem przyszłej mamie odpowiedniej ilości tego pierwiastka są podstawą wielu zarzutów. Wszystko dlatego, że żelazo jest niezbędne dla produkcji czerwonych krwinek, a znacznie lepiej przyswajalne jest to pochodzenia zwierzęcego. Absolutnie nie oznacza to jednak, że nie da się utrzymać poziomu żelaza na właściwym poziomie bez spożywania mięsa. Pierwiastek ten występuje w dużych ilościach w ciemnozielonych warzywach liściastych, roślinach strączkowych, suszonych owocach. Dodatkowo spożywanie dużych ilości witaminy C ułatwia wchłanianie żelaza – a uzupełnianie tej witaminy jest bardzo proste. 
  • Białko. Większość wegetarianek chętnie sięga po jaja czy sery, często wybierane są także produkty sojowe. I słusznie ponieważ to właśnie one uzupełniają poziom białka w najprostszy i najszybszy sposób. 

Wegetarianka i badania

Czy przyszła mama, która od długiego czasu odmawia sobie mięsa, musi przechodzić częstsze kontrole lekarskie oraz badania laboratoryjne, niż jej koleżanka niebędąca wegetarianką? Niekoniecznie. Warto oczywiście w każdym przypadku zapoznać się z opinią lekarza, jednak jeśli wyniki wskazują na dobrą kondycję organizmu, to znak, że ciężarna doskonale wie, co jeść. I że na pewno jej dieta nie szkodzi maluchowi, który niedługo przyjdzie na świat.

Autor: K. Wojtaś

avatar

www.MamaNaDiecie.pl

Serwis oferujący profesjonalne diety dla kobiet planujących ciążę oraz pragnących zdrowo odżywiać się podczas ciąży lub po porodzie. Tworzony przy współpracy położnych, dietetyków i psychologów. Celem serwisu jest propagowanie zdrowego odżywiania, dla zdrowia kobiet i ich potomstwa.