Kabanosy a ciąża i karmienie piersią

Tagi

, , , ,

Kabanosy a ciąża i karmienie piersią

Kiedy szuka się w Internecie jakichś konkretnych informacji o tym, czy coraz popularniejsze ostatnimi czasy kabanosy to odpowiednia przekąska dla kobiet (zwłaszcza dla tych w ciąży albo karmiących piersią), można się natknąć na wiele rozmaitych opinii, z reguły dość skrajnych. Jedni uważają, że to zło wcielone, inni twierdzą, że nie ma lepszej i zdrowszej słonej przekąski niż kabanos, jeszcze inni powtarzają, że przecież to i tak sama chemia i że zwłaszcza matki karmiące powinny przechodzić na specjalne diety, żeby ich dzieci były zdrowe… Jaka jest więc prawda i czy rzeczywiście powinnyśmy rezygnować z jedzenia kabanosów (niezależnie od tego, czy jesteśmy w ciąży/karmimy piersią, czy nie)?

Trochę historii

Przed rozpoczęciem rozmowy o kabanosach, warto uświadomić sobie pewien istotny fakt: tradycyjne kabanosy muszą być robione zpeklowanego, dobrze przyprawionego mięsa wieprzowego najwyższej jakości. Nie ma tu miejsca na jakieś gorsze gatunki czy resztki, ani na tony chemicznych wspomagaczy. Dobry kabanos będzie też miał kawałki tłuszczu (z reguły dość drobne) – taka już jego natura i receptura, która od lat się praktycznie nie zmieniła. Przynajmniej jeśli chodzi o te tradycyjne kabanosy, bo w sklepach teraz można dostać bez problemów różne wariacje na temat kabanosów: drobiowe, z chilli, serowe, i tak dalej. Pamiętajmy też, że kabanos to nasz rodzimy, polski produkt, który bez żadnej przesady możemy śmiało nazwać dumą eksportową. Tyle historii – przejdźmy do faktów.

Czy kabanosy są zdrowe?

Jeśli są zrobione z dobrej jakości mięsa (a tego przecież wymaga tradycyjna receptura!), to tak, są zdrową przekąską. Dodatkowo wędzenie wcale nie ma negatywnego wpływu na jakość kabanosów oraz na efekty ich spożywania. Wszystkim tym, którzy po lekturze rozmaitych „porad dietetycznych” z Internetu panicznie boją się substancji rakotwórczych wytwarzanych w procesie wędzenia przypomnę, że jednak istnieje spora różnica pomiędzy przydomową wędzarką, skleconą byle jak, z byle czego i opalaną byle czym, a dużą wędzarnią przemysłową, w której stosuje się bezpieczne dla zdrowia metody wędzenia. To jedna sprawa.

Kolejnym zagadnieniem jest kwestia składu kabanosów. Tutaj dochodzimy do sedna, bo to właśnie skład surowcowy tak naprawdę determinuje ostateczny wpływ na zdrowie konsumenta. Dlatego właśnie warto wybierać produkty sprawdzonych marek (np. Tarczyński), które istnieją na rynku od lat. Unikać należy tanich marek, które pojawiają się na krótki okres, często zalewając sklepy tanimi „kabanosopodobnymi” podróbkami, po czym znikają bez śladu.

Kabanosy a ciąża i karmienie piersią

I na koniec jeszcze uwaga dla mam (zwłaszcza tych karmiących piersią): nie bójcie się jeść kabanosów, bo one Wam w żaden sposób nie zaszkodzą, o ile tylko będziecie przestrzegać w życiu pewnej istotnej zasady. Chodzi mianowicie o to, żeby jeść, a nie się objadać. Każdy, nawet najbardziej ekologiczny i pozbawiony szkodliwych substancji produkt, spożyty w nadmiarze, może nam poważnie zaszkodzić. Najzwyklejsza w świecie woda potrafi zabić, jeśli wypijemy jej kilka litrów naraz… Tak więc jedzmy kabanosy i cieszmy się ich smakiem – byle z umiarem!