Czy karmienie piersią to dobra metoda antykoncepcji?

Czy karmienie piersią to dobra metoda antykoncepcji?

O antykoncepcyjnym działaniu karmienia piersią krążą prawdziwe legendy. Według niektórych pań jest to genialna metoda zapobiegania ciąży, inne z kolei na samą myśl o tym pomyśle czują się niepewnie. Jak to właściwie zatem jest – czy karmienie piersią chroni przed ciążą?

Byłoby wspaniale, gdyby odpowiedź brzmiała po prostu: tak lub nie. Jednak, jak w wielu przypadkach, nie jest to takie proste. Karmienie piersią może być dobrą metodą antykoncepcyjną, ale tylko przy spełnieniu określonych, restrykcyjnych warunków. Jeśli „odpuścimy” ich przestrzeganie choć odrobinę, może się okazać, że uszczęśliwimy nasze dziecko… rodzeństwem.

Zapobieganie ciąży przez karmienie piersią – jak to działa?

Zanim przejdziemy do omawiania konkretnych warunków skuteczności tej metody zapobiegania ciąży, warto zajrzeć w głąb organizmu kobiety i podejrzeć, jak właściwie działa taki naturalny mechanizm antykoncepcyjny.

W trakcie porodu oraz w pierwszych momentach tuż po nim, gdy noworodek zaczyna ssać matczyną pierś, przedni płat przysadki mózgowej kobiety dostaje informację o konieczności zwiększenia produkcji hormonu zwanego prolaktyną. To właśnie dzięki prolaktynie pojawia się mleko w piersiach kobiety karmiącej, ale to nie wszystko. Dzięki temu hormonowi dochodzi także do zablokowania wydzielania hormonów płciowych przez jajniki. W efekcie nie dochodzi do owulacji, czyli karmiąca mama nie jajeczkuje.

Jak łatwo można się domyślić – im więcej karmienia, tym większe działanie antykoncepcyjne. To jednak – znowu, nie wszystko.

By nie zajść w ciążę na… 97%

O skuteczności wybranego sposobu antykoncepcji mówi tzw. wskaźnik Pearla. To inaczej przeliczenie ilości kobiet, które stosując daną metodę, zajdą w ciążę w ciągu roku. Dla przykładu – prawidłowe stosowanie pigułek antykoncepcyjnych daje wskaźnik Pearla o wartości 0,03, właściwe używanie prezerwatyw – 2 (co oznacza, że 2 na 100 kobiet zajdzie w ciążę mimo stosowania tej metody).

W przypadku karmienia piersią mówimy o wskaźniku Pearla o wartości 3. W rzeczywistości mamy zatem 3% ryzyko, że nawet prawidłowo stosując się do wszystkich zasad ten metody antykoncepcji i tak na teście ciążowym pojawią się dwie kreseczki. Dla niektórych kobiet będzie to duże ryzyko, dla innych – bardzo małe i to już należy ocenić samodzielnie.

Należy jednak pamiętać, że wskaźnik Pearla dramatycznie rośnie, jeśli nie zastosujemy się do którejś z poniższych zasad. Powinny one zatem stanowić mały antykoncepcyjny „kodeks” stosowany podczas karmienia.

  • Dziecko może być karmione tylko i wyłącznie piersią. Nie powinno być dopajane wodą, herbatkami czy sokami – w grę wchodzi tylko i wyłącznie mleko kobiece. Niektórzy ponadto wspominają nawet o zakazie podawania dziecku smoczka, co miałoby zaspokajać potrzebę ssania w sposób inny, niż karmienie. 
  • Przerwa między karmieniami nie powinna być dłuższa niż 6 godzin w ciągu nocy i 4 godziny w ciągu dnia. 
  • Malec powinien spędzać przy piersi tyle czasu, ile chce. 
  • Metoda ta może być stosowana tylko do momentu, w którym pojawi się jakiekolwiek krwawienie z dróg rodnych kobiety. Może ono oznaczać bowiem skąpą miesiączkę. 

Nawet przy stosowaniu się do wszystkich tych zaleceń trzeba podkreślić, że karmienie piersią jest skuteczne tylko przez pierwsze sześć miesięcy po porodzie. Po upływie tego okresu konieczne jest zabezpieczanie się w dodatkowy sposób.

Karmienie piersią jako metoda antykoncepcji. Tak czy nie?

Wiele kobiet jest w stanie zdecydować się na podjęcie tak restrykcyjnych warunków karmienia tylko po to, aby zapewnić sobie antykoncepcję. Niektóre panie mogą jednak wciąż się wahać. Warto zatem rozważyć tą metodę w kontekście zestawienia zalet i wad.

Wielką korzyścią takiego sposobu zapobiegania ciąży jest fakt, że jest on zwyczajnie darmowy. Nie trzeba wydawać środków na prezerwatywy, globulki czy kapturki. Kolejnym plusem, o niewątpliwie wielkim znaczeniu, jest ten, iż tego typu antykoncepcja nie zaburza równowagi hormonalnej, nie jest też obciążająca dla wątroby (jak pigułki). Poleganie na karmieniu piersią jest ponadto zwyczajnie wygodne i komfortowe, nie zaburza także jakości seksu, jak na przykład konieczność założenia prezerwatywy.

Negatywną stroną takiego sposobu jest, przede wszystkim, problem w spełnieniu wszystkich kryteriów. Można wyobrazić sobie trudność, z jaką mama budzi się, aby nakarmić dziecko – mimo, że ono właśnie postanowiło przespać osiem godzin, a nie sześć. Dodatkowo, karmiąca mama musi być prawie cały czas „pod ręką” – jeśli wyjdzie na dłużej i malec dostanie ściągnięte dużo wcześniej mleko, przerwa między karmieniami (pod kątem organizmu matki) znowu się wydłuży.

Jeśli potrzebujesz absolutnej pewności

Decyzję może ułatwić też samo odczuwanie przyjemności z seksu bądź jej brak. Jeżeli nie możemy skupić się na sobie i partnerze, bo w głowie ciągle pojawia się strach przed ciążą, to oznacza to, że metoda ta jest po prostu nieodpowiednia. I wtedy dla swojego spokoju oraz komfortu życia seksualnego warto jednak przerzucić się na coś pewniejszego.

Autor: K. Wojtaś

avatar

www.MamaNaDiecie.pl

Serwis oferujący profesjonalne diety dla kobiet planujących ciążę oraz pragnących zdrowo odżywiać się podczas ciąży lub po porodzie. Tworzony przy współpracy położnych, dietetyków i psychologów. Celem serwisu jest propagowanie zdrowego odżywiania, dla zdrowia kobiet i ich potomstwa.