Karmienie piersią… w pytaniach i odpowiedziach

Tagi

, , ,

Karmienie piersią… w pytaniach i odpowiedziach

Karmienie piersią wydaje się być najbardziej banalną rzeczą na świecie. Przynajmniej do czasu… aż same zaczynamy to robić. Pytania i wątpliwości powstają każdego dnia, a odpowiedzi – w zależności od źródła, różnią się niemal zupełnie. Wtedy właśnie okazuje się, że ta banalna sprawa staje się chwilami naprawdę wielkim wyzwaniem.

Na pewno będzie ci łatwiej, gdy uzyskasz kilka rzetelnych odpowiedzi na chociaż kilka pytań. Oto te, które pojawią się najczęściej.

Po czym poznać, że noworodek się najada?

To zdecydowany hit wśród pytań młodych mam – „jak mam rozpoznać, że ono jest najedzone?” Problem polega na tym, że wiele dzieci najchętniej spędzałoby przy piersi mamy całą dobę i nie wiadomo, z jakiego powodu.

Według specjalistów, sprawy przedstawiają się następująco: dziecko jest głodne, kiedy nie daje uspokoić się żadną inną metodą, niż podanie piersi, kiedy ssie paluszek/piąstkę albo cmoka ustami. Najedzony noworodek to najczęściej dziecko po prostu śpiące.

A co, jeśli malec zjada naprawdę sporo, w końcu zasypia przy piersi, ale próba odłożenia go skutkuje płaczem? Najczęściej oznacza to po prostu, że malec czuje potrzebę dużej bliskości i przede wszystkim – ma silny odruch ssania. Wówczas warto włączyć do pomocy smoczek uspokajający.

Czym innym są jednak wykładniki odpowiedniego przystawiania dziecka do piersi. Malec prawidłowo karmiony piersią powinien m.in. moczyć kilka pieluszek dziennie.

Jaka pozycja do karmienia jest najlepsza?

Odpowiedź może cię zaskoczyć, ale – ta, w której ty i dziecko czujecie się najlepiej. Jeśli lubicie na leżąco – nie ma przeciwwskazań. Odpowiada wam pozycja „spod ramienia” – jest ok. Równie dobra jest tez pozycja klasyczna. Warunki, jakie powinny być spełnione to przede wszystkim ten, aby dziecko miało możliwość złapania brodawki wraz z dużą częścią otoczki. Jeśli smyk jest spokojny i ssie bez trudu, a tobie jest wygodnie, to wszystko jest w porządku.

Zbliża się lato. Czy muszę dopajać dziecko wodą?

Propozycję albo wręcz natarczywą sugestię, aby dopajać dziecko w upały, będziesz słyszała jeszcze wielokrotnie. Wszystkie te zalecenia są, mówiąc delikatnie, bzdurne i w ogóle nie zwracaj na nie uwagi. Organizm matki to świetnie skonstruowana „maszyna” – mleko w piersiach zmienia swój skład między innymi w zależności od panującej temperatury. I możesz być pewna, że ten napój jest w 100% wystarczający do napojenia twojego oseska. Nie musisz sięgać ani po herbatki, ani po wodę.

„Moja dwutygodniowa córeczka budzi się co pięć, sześć godzin na karmienie. Boję się, że stracę przez to pokarm. Czy powinnam ją budzić?”

Organizm matki (znowu będziemy się nim zachwycać) jest tak stworzony, że dopasowuje się do potrzeb dziecka, produkując odpowiednią ilość mleka. Nie ma więc obaw, że dziecko będzie głodne, bo śpi zbyt długo.

Jeśli chodzi o samo budzenie maluszka, tutaj kwestie są dość sporne. Część specjalistów zaleca, by w pierwszych tygodniach życia dziecka budzić je co 3-4 godziny na jedzenie. Inni twierdzą, że należy dać maluszkowi spokój i pozwolić mu spać według potrzeb. Decyzja zależy od ciebie i powinna być uzasadniona tym, czy maluch jest zdrowy i przybiera prawidłowo na masie ciała.

Ważna uwaga! W przypadku wcześniaków, maluszków o niskiej masie urodzeniowej albo mających kłopoty ze zdrowiem, konieczność budzenia na karmienie jest bezsprzeczna.

Czy mogę pić piwo bezalkoholowe, gdy karmię piersią?

Nie zaleca się picia alkoholu przez mamę karmiącą, zwłaszcza przez pierwsze pół roku życia malucha. Niektóre dane mówią, że wypicie jednej dawki (tj. jedno małe piwo, jedna lampka wina) nie jest szkodliwe, o ile po wypiciu odczeka się z karmieniem dziecka około 1-2 godziny. Piwo bezalkoholowe nie jest szkodliwe dla laktacji, nie powinno również zaszkodzić niemowlęciu.

Niedługo po porodzie picie piwa czy innych napojów gazowanych podczas karmienia nie jest zalecane. Nie chodzi jednak o sam fakt, że jest to piwo, co raczej o negatywny wpływ „bąbelków” na Twój układ trawienny Twój. Przez pewien czas po porodzie powinnaś stosować dietę lekko strawną, która wyklucza udział tego typu napoi w diecie.

Ważna uwaga! Niektóre mamy sięgają po piwo bezalkoholowe w celu pobudzenia laktacji. To stary mit – jeśli chcesz, aby mleka było więcej, to przede wszystkim często przystawiaj malucha do piersi. Pij również większą ilość wody, zdrowo się odżywiaj i ewentualnie popijaj herbatki poprawiające laktację.

Co pomaga na popękane brodawki?

To typowy problem, który pojawia się w pierwszych tygodniach karmienia piersią. Wiele mam drży na samą myśl o kolejnym karmieniu, gdyż brodawki sutkowe reagują okropnym bólem, który na szczęście mija po kilkunastu sekundach. Dobra wiadomość jest taka, że wraz z „zahartowaniem się” brodawek, problem minie – piersi potrzebują na ten proces około dwóch tygodni. Do tego czasu warto smarować brodawki maścią (np. Bepanthenem, preparatami z lanoliną) i dbać o ich higienę.

Ważna uwaga! Jeśli czujesz, że już dłużej nie wytrzymasz, bo brodawki są bardzo popękane i koszmarnie bolą, możesz zakupić silikonowe nakładki. Nie są one szczególnie polecane przez doradców laktacyjnych, ale są lepszym rozwiązaniem, niż zrezygnowanie z karmienia piersią. Zwróć uwagę na prawidłowe przystawianie malucha do piersi. Ból brodawek często związany jest z zbyt płytkim ich chwytaniem. Zadbaj więc, aby wraz z brodawką niemowlę chwytało również część otoczki.

Krztuszenie się dziecka na początku karmienia, jak temu zaradzić?

Kiedy maluszek nie jest karmiony dość długo, piersi przypominają małe „gejzery” – pierwsze ruchy warg dziecka sprawiają, że mleko wręcz z nich tryska. Maluszek może sobie z tym nie radzić, czego skutkiem jest właśnie krztuszenie się. Rozwiązaniem jest ręczne odciągnięcie kilku kropel pokarmu tuż przed samym przystawieniem dziecka do piersi albo zaprzeczenie grawitacji – czyli karmienie malca, gdy leży on na twoim brzuchu. Możesz również spróbować przystawiać dziecko do piersi w innej, niż dotychczas pozycji, np. leżąc na boku, lub płasko na plecach, kładąc malca na swój brzuch. W ten sposób wypływ mleka będzie spowolniony.

Czy mogę odciągać pokarm ręcznie?

Jeśli przez „ręcznie” rozumiemy używanie ręcznego laktatora, to oczywiście – nie ma żadnego problemu. Nie zrażaj się jednak zbyt szybko. Czasami aby odciągnąć pewną ilość pokarmu, trzeba poświęcić na to nieco więcej czasu.

Niektóre mamy uważają, że ich piersi są jednak oporne na działanie laktatora. W ich przypadku lepiej sprawdza się odciąganie pokarmu dłońmi. Wystarczy, że obejmiesz pierś ręką ułożoną w kształt litery C, układając kciuk na górze. Następnie ściskaj pierś (nie brodawkę) i kieruj ją ku klatce piersiowej, nieco ku górze. Rób to delikatnie, nie narażając się na zbędny ból.

Złapał mnie katar i mam gorączkę. Czy powinnam odstawić dziecko od piersi?

Obawy o to, że dziecko zarazi się od mamy, są bezzasadne. Jak najbardziej zaleca się karmienie piersią nawet w takich okolicznościach – maluch, wraz z mlekiem mamy, otrzyma porcję solidnych przeciwciał. Przeciwwskazaniem do karmienia piersią jest jednak wysoka gorączka.

Ważna uwaga! Jeśli jesteś chora i karmisz, możesz zażywać paracetamol i ibuprofen, ale nie wolno ci łykać aspiryny albo pyralginy. Każdorazowa, rodzaj przyjmowanych leków konsultuj z lekarzem lub farmaceutą.

Autor: K.Wojtaś

avatar

www.MamaNaDiecie.pl

Serwis oferujący profesjonalne diety dla kobiet planujących ciążę oraz pragnących zdrowo odżywiać się podczas ciąży lub po porodzie. Tworzony przy współpracy położnych, dietetyków i psychologów. Celem serwisu jest propagowanie zdrowego odżywiania, dla zdrowia kobiet i ich potomstwa.