Pierwsze chwile po porodzie – czy znasz swoje prawa?

Pierwsze chwile po porodzie – czy znasz swoje prawa?

Roszczenie swoich praw na porodówce i oddziale położniczym często sprowadza się do nieśmiałego „Czy mi pozwolą…?” To naturalne – młode mamy nie wiedzą tak naprawdę, o czym mogą same zadecydować. Nie znają także swoich przywilejów. Gdy dodamy do tego poporodowe oszołomienie, reakcją jest tylko ciche przyzwolenie, by decydowali inni. Nie daj się temu. Poznaj swoje prawa już dzisiaj i odważnie żądaj ich przestrzegania.

Gotowa? Oto pięć ważnych punktów – twoje prawa:

Masz prawo do poszanowania swojej intymności i godności.

Badanie ginekologiczne przy niedomkniętych drzwiach, długie oczekiwanie na lekarza na fotelu ginekologicznym, tabuny studentów albo niegrzeczne komentarze personelu.

Pamiętaj, że masz prawo do tego, by cię szanowano. Nie jesteś w szpitalu za karę, nikt też nie wyświadcza ci przysługi, zajmując się tobą i twoim dzieckiem. Nie bój się powiedzieć: „To dla mnie krępujące”, „Proszę tak do mnie nie mówić, nie życzę sobie tego” albo „Nie zgadzam się na obecność studentów”. Czujesz, że nie dasz rady, że autorytet świata lekarskiego cię przygniata albo nie masz sił protestować? Spokojnie, pierwszy raz jest najgorszy. Odważ się i znajdź w sobie siłę.

Wyjątek: Wszystko zmienia się w sytuacji, gdy pojawiają się poporodowe komplikacje – np. poporodowy krwotok. Wówczas może się zdarzyć, że nagle otoczy cię wiele osób. Wszystkie są zapewne ważne, zatem w tym momencie prawo do intymności schodzi na drugi plan.

Masz prawo do uzyskania wszelkich informacji na temat stanu swojego i zdrowia dziecka

Masz prawo wiedzieć wszystko. Jakie szczepienie otrzyma twoje dziecko, jakimi nićmi zostało zszyte twoje krocze i dlaczego w ogóle zostało przecięte, w jaki sposób powinnaś o siebie zadbać. Nie bój się pytać i nie zgadzaj się na lekceważenie twoich pytań. Gdy położna mówi, że zabiera twoje dziecko na badania, dociekaj, co konkretnie pragnie sprawdzić personel.

Obecnie rzadko się zdarza, że pacjentki oddziału położniczego muszą powoływać się na swoje prawo do informacji. Jeśli jednak ktoś wyraźnie cię zbywa i zamiast podać konkretne informacje, mówi: „To takie rutynowe badanka, zaraz wracamy”, nie bój się przypomnieć, że masz prawo do rzeczowej odpowiedzi.

Wyjątek: Gdy coś złego dzieje się z dzieckiem, lekarze mogą nie mieć czasu na wyjaśnienia. Najważniejsze jest wówczas ratowanie życia maluszka. Na szczęście, są to bardzo rzadkie sytuacje.

Masz prawo do bliskiego kontaktu z dzieckiem – od razu po porodzie

Czyli kontakt „skóra do skóry”. Na szczęście czasy, w których dziecko natychmiast zabierane było młodej mamie, szybko odchodzą do lamusa. W większości szpitalach maluszek natychmiast po przyjściu na świat układany jest na piersiach matki, gdzie uspokaja się i podejmuje pierwsze próby ssania piersi.

Jeżeli jednak pechowo trafisz na personel, który jeszcze nie przyzwyczaił się do wytycznych Ministerstwa Zdrowia i pomija ten ważny punkt – protestuj. Powiedz, że najpierw pragniesz przytulić swoje dziecko i masz do tego prawo.

Wyjątek: Oczywiście prawo do kontaktu „skóra do skóry” jest nieważne, jeśli coś złego dzieje się z dzieckiem – np. ma ono problemy z oddychaniem. Wówczas każda minuta w rękach lekarzy jest na wagę złota.

Masz prawo do bycia z dzieckiem – 24 godziny na dobę

Widok zaniepokojonej, świeżo upieczonej mamy, snującej się po korytarzu oddziału położniczego to norma w polskich szpitalach. Matki te czekają na powrót swoich dzieci ze szczepień albo badań. Jest to o tyle dziwne, że każda matka ma prawo do towarzyszenia swojemu dziecku podczas każdej procedury medycznej. Co więcej – towarzyszymy swoim dzieciom w każdym kolejnym szczepieniu, nie wyobrażając sobie, że w ogóle mogłoby być inaczej. Dlaczego zatem w szpitalu wolimy snuć się po korytarzu zgadując, czy to nasza pociecha tak głośno płacze?

Nie daj się zbyć. Kiedy położna przychodzi po dziecko, powiedz: „Będę się czuła lepiej, gdy będę z dzieckiem” i po prostu idź. Masz do tego prawo, pamiętaj.

Wyjątek: W niektórych sytuacjach – gdy np. dziecko może być zaraźliwie chore, lekarze mogą zadecydować o jego umieszczeniu w izolatce. Niestety, nie masz na to wpływu – twoje obecność może nawet zagrażać zdrowiu dziecka z uwagi na wirusy i bakterie.

Masz prawo karmić butelką

Wiele młodych mam nawet nie wyobraża sobie karmienia dziecka mlekiem modyfikowanym na oddziale położniczym. Zakup własnej mieszanki i sporządzenie jej w szpitalnej sali zakrawa wręcz na coś strasznego. Niemniej, tu i ówdzie można usłyszeć: „Jak tylko stąd wyjdę, od razu kupię mleko, przecież widzę, że jest głodna”.

Pamiętaj, że masz prawo karmić dziecko mlekiem modyfikowanym – naprawdę. Oczywiście twoje mleko jest bezsprzecznie najzdrowsze dla maluszka, ale jeśli nie możesz albo zdecydowanie nie chcesz go podawać, to jest to twoja decyzja.

Prawa kobiety po porodzie – mały trening

Egzekwowanie swoich praw na oddziale położniczym potraktuj jako mały trening. Jeszcze wiele razy odwaga będzie ci potrzebna – choćby po to, by powiedzieć: „Proszę nie straszyć mojego dziecka, żaden dziad po niego nie przyjdzie” albo w wielu innych przypadkach.


Autor: K.Wojtaś

avatar

www.MamaNaDiecie.pl

Serwis oferujący profesjonalne diety dla kobiet planujących ciążę oraz pragnących zdrowo odżywiać się podczas ciąży lub po porodzie. Tworzony przy współpracy położnych, dietetyków i psychologów. Celem serwisu jest propagowanie zdrowego odżywiania, dla zdrowia kobiet i ich potomstwa.