Poród w domu

Tagi

, , , , ,

Poród w domu

Myśl o porodzie domowym pojawia się w głowach wielu ciężarnych. Często znika ona jednak szybciej, niż „przyszła”. Powód? Strach i brak wiedzy na temat takiego rodzaju porodu. Czy słusznie się go obawiamy? A może jednak warto realizować te ciche marzenie?

Opinie na temat porodu w domu są bardzo różne, często jednak przewija się w nich zdanie: „To skrajnie nieodpowiedzialne!” Czy na pewno? Jakie warunki muszą zostać spełnione, aby taki poród można było uznać za niegroźny? I kto na pewno i bezdyskusyjnie nie może się na niego zdecydować?

Poród w domu – bezpieczeństwo

„Czy to ryzykowne?” – to pytanie, które zadaje sobie mnóstwo kobiet rozważających poród domowy. Odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna, bo tak naprawdę wszystko zależy od danej kobiety, przebiegu ciąży oraz opieki położnej. Niemniej, nigdy nie można stwierdzić, że w każdym przypadku poród domowy jest równie bezpieczny, jak ten w warunkach szpitalnych. Powód jest prosty – niemożliwe jest uzyskanie natychmiastowej pomocy lekarskiej.

Na niekorzyść porodów w domu przemawiają też statystyki. Szacunkowo aż jedna na dziesięć kobiet, które decydują się na domowy poród, ostatecznie potrzebuje pomocy lekarza. Stąd też zalecenie, aby szpital, do którego mogłaby zostać przewieziona rodząca, znajdował się w odległości maksymalnie 30 km od mieszkania. Pytanie – co, gdy trafimy na korki? W sytuacji, gdy każda minuta akcji porodowej jest na wagę złota, ryzyko to wydaje się jednak zbyt duże.

Dla kogo poród w domu jest wykluczony?

Poród w domu ma też swoje niewątpliwe zalety – o czym już za chwilę. Najpierw jednak warto wyjaśnić, dla kogo ewentualne plusy są zupełnie… bez znaczenia. Innymi słowy – które ciężarne na pewno nie mogą zdecydować się na poród w domu?

Pierwszym wykluczeniem jest wcześniejszy poród o nieprawidłowym przebiegu. Upraszczając – zanikające tętno dziecka, zielone wody płodowe, zaklinowanie się malca, nieprawidłowe jego ułożenie, konieczność użycia kleszczy – wszystko to „skreśla” możliwość skorzystania z porodu w domu. Jakiekolwiek choroby przyszłej mamy także wykluczają taką formę porodu. Nadciśnienie, cholestaza, cukrzyca, ale też np. AIDS, zapalenie płuc czy grzybica pochwy – mama rodząca w domu musi być bezwzględnie zdrowa.

Cesarskie cięcie w przeszłości również jest powodem do zrezygnowania z porodu w domu. Od tej reguły zdarzają się wyjątki, ale należą one do rzadkości. Młodziutkie przyszłe mamy, a także te po operacjach w obrębie narządów rodnych czy chociażby palaczki – wszystkie te panie również muszą rodzić w szpitalu.

Ostatnie przeciwwskazanie to oczywiście nieprawidłowe ułożenie dziecka czy jego duża waga.

Dlaczego warto rodzić w domu?

Ostrzegliśmy, postraszyliśmy, teraz czas na pozytywne strony rodzenia w domu – jak twierdzą położne i wiele doświadczonych mam, jest ich naprawdę sporo. Co może zyskać młoda, zdrowa mama, której dziecko jest odpowiednio ułożone, u której nie stwierdza się żadnych przeciwwskazań do porodu w domu i która – dodajmy, mieszka blisko szpitala?

Warto zacząć od spraw, które znacząco mogą wpłynąć na przebieg porodu. Jak podkreśla wiele kobiet, rodzenie dziecka w warunkach szpitalnych wiąże się często z poczuciem upokorzenia i poniżenia. Inicjatywa „Rodzić po ludzku” też nie powstała przecież bez przyczyny. Jak podkreślają jednocześnie lekarze, kondycja psychiczna matki ma olbrzymi wpływ na przebieg akcji porodowej. Idąc tym tropem, na pozytywny przebieg porodu na pewno wpłynie fakt, że kobieta „rodzi na własnych warunkach”. Nikt nie powie jej złego słowa, dobrze zna miejsce, w którym się znajduje, kochająca rodzina spełnia wszystkie pragnienia i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Zaufana położna instruuje wszystkich krok po kroku, nie spiesząc się nigdzie. Pamiętaj, że położna jest specjalistą od opieki nad kobietą ciężarną i rodzącą. Jej wiedza i umiejętności są wystarczające, aby samodzielnie prowadzić Cię przez narodziny dziecka.

Dla prawidłowego przebiegu porodu w domu konieczna jest dobra znajomość swojej położnej. Plusem w tej sytuacji jest fakt, że rodząca nie czuje się skrępowana – nie towarzyszy jej ktoś obcy, ale osoba dobrze znana i życzliwie nastawiona, znająca też oczekiwania i plany przyszłej mamy.

Nie ma potrzeby uczestniczenia we wszystkim tym, co wiąże się z pobytem w szpitalu. Innymi słowy, nie trzeba zmieniać sali, zapoznawać się z rozmieszczeniem pomieszczeń czy w końcu odpowiadać na masę pytań.

Jak twierdzą lekarze, poród w domu wiąże się z naturalnym wprowadzeniem dziecka we florę bakteryjną otoczenia. I chociaż szpital jest bardziej sterylny, to właśnie w domu dziecko wystawione jest na mniejsze ryzyko zakażeń.

Rodzenie w domu wiąże się z poczuciem sprawstwa. Uściślając, rodząca ma świadomość tego, jak wiele od niej zależy i jak duży wpływ na przebieg porodu ma to, czy „słucha” ona naturalnych sygnałów płynących z ciała. Dzięki temu dużo łatwiej o uniknięcie poczucia braku kontroli czy osłabnięcia z sił. Gdy dziecko przychodzi na świat w domu, jednoczy to całą rodzinę. Bynajmniej nie chodzi o to, aby dzieci brały udział w porodzie – to temat na osobny artykuł. Jednak nie można zaprzeczyć, że w takiej sytuacji więź między małżonkami jest niezmącona, a radość większa – bo niezakłócona szpitalnymi procedurami.

Czy to dla ciebie?

Jeśli zastanawiasz się nad tym, czy rodzić w domu, zadaj sobie dwa pytania. Pierwsze, czy spełniasz wszystkie warunki, aby powitać dziecko w ten sposób. Drugie pytanie dotyczy twojego wewnętrznego przeczucia. Zapytaj siebie, na myśl o której opcji czujesz się pewniej – czy gdy myślisz o porodzie w domu, czy o byciu pod fachową opieką położnych i lekarzy w szpitalu. Uczucia te wzbiorą na sile podczas porodu, dlatego warto się w nie wsłuchać znacznie wcześniej.

Jeśli nadal nie potrafisz podjąć decyzji, rozważ poród w Domu Narodzin. To miejsce blisko szpitala, ale warunki zdecydowanie przypominają dom i kreują intymną atmosferę.

Autor: K. Wojtaś

avatar

www.MamaNaDiecie.pl

Serwis oferujący profesjonalne diety dla kobiet planujących ciążę oraz pragnących zdrowo odżywiać się podczas ciąży lub po porodzie. Tworzony przy współpracy położnych, dietetyków i psychologów. Celem serwisu jest propagowanie zdrowego odżywiania, dla zdrowia kobiet i ich potomstwa.