Pregoreksja, czyli anoreksja ciążowa

Pregoreksja, czyli anoreksja ciążowa

Chwalą się swoimi malutkimi „piłeczkami”, wyśmiewają propozycje zjedzenia czegoś dodatkowego „dla maluszka” i zamiast o śpioszkach, myślą o swojej idealnej, poporodowej figurze. Nie byłoby w tym wszystkim niczego złego, gdyby nie fakt, że one – czyli pregorektyczki,  dla szczupłej sylwetki w okresie ciąży ryzykują zdrowie swoje i swojego dziecka. Czy jest anoreksja ciążowa?

O pregoreksji, czyli anoreksji przechodzonej w okresie ciąży, mówi się od kilku lat, choć z początku były to bardzo nieśmiałe głosy. Dzisiaj wiemy już, że pregoreksja nie zdarza się „raz na milion”, ale występuje coraz częściej – wraz z coraz większym naciskiem społeczeństwa na kult szczupłej sylwetki.

Pregoreksja czy zdrowy rozsądek przyszłej mamy?

Zanim poruszymy temat pregoreksji, trzeba grubą kreską oddzielić go od zwykłego… racjonalnego odżywiania. W niektórych środowiskach możemy niestety zauważyć tendencje do popadania ze skrajności w skrajność – stąd wzięło się np. znane powiedzenie, że przyszła mama powinna „jeść za dwoje”. To oczywiście nieprawda, a odmówienie zjedzenia wielkiego kawałka czekoladowego tortu nie oznacza, że ciężarna choruje na pregoreksję.

Kobieta, świadoma potrzeb swojego organizmu, wie doskonale, że jej zapotrzebowanie energetyczne w okresie ciąży nie wzrasta w ogromnym stopniu i stawia raczej na jakość, niż na ilość przyjmowanych posiłków. Jeśli więc na kolację wybierze sałatkę owocową i kromkę razowego pieczywa (zamiast kawałka pizzy), to z troski o siebie i dziecko, a nie z chęci odchudzenia się.

Dlaczego kobiety chorują na pregoreksję?

Anoreksja ciążowa jest bardzo złożonym zagadnieniem. Nie można tutaj, jak w wielu innych chorobach, rozpoznać wirusa czy bakterii i po prostu ich usunąć – wszystko leży bowiem w psychice. Podobnie jak w przypadku „klasycznej” anoreksji (na którą często chorują pregorektyczki przed zajściem w ciążę), tak i tutaj za głównych „winowajców” uważa się szereg przyczyn.

Choroba może wystąpić u kobiet, które w dużym stopniu utożsamiają swoją wartość od tego, jak wyglądają. Jestem szczupła – jestem super, przytyłam – jestem nikim. Za takim sposobem myślenia mogą chować się przeróżne doświadczenia, kompleksy, życiowe niepowodzenia.

Nie bez znaczenia jest tutaj wpływ mediów. Celebrytki, które już dwa tygodnie po porodzie zachwycają szokująco zgrabną sylwetką, nie pomagają „zwykłym” kobietom uwierzyć, że powrót do świetnej figury musi potrwać co najmniej kilka miesięcy.

Czym grozi pregoreksja?

Pregoreksja nie jest tylko „nieszkodliwym odchudzaniem”. Gdy mamy do czynienia z chorobą w zaawansowanej postaci, może dojść do szeregu powikłań zdrowotnych – zarówno u ciężarnej, jak i u dziecka. Pierwsze niebezpieczeństwo zachodzi już na początku ciąży – przyszła mama może po prostu poronić. Jeżeli tak się nie stanie, to u płodu od początku rozpoznaje się opóźniony rozwój, mniejsze wymiary, w końcu – po przyjściu na świat, malec otrzymuje mniej punktów w skali APGAR i jest w znacznie gorszej kondycji, niż inne noworodki. Pojawiają się problemy z oddychaniem, dalsze zaburzenia wzrostu, problemy rozwojowe. Z niektórych publikacji wynika, iż zaawansowana pregoreksja może doprowadzić nawet do opóźnienia psychoruchowego dziecka, co przekłada się także na dorosłe życie.

W przypadku samej ciężarnej, zagrożenia związane z pregoreksją to wystąpienie anemii ciążowej, nadciśnienia, pojawienie się krwawień z dróg rodnych, w końcu – zachorowane na depresję poporodową.

Jak rozpoznać pregoreksję?

Pregoretyczka nie zdiagnozuje się sama – a nawet jeżeli będzie podejrzewała, że coś jest nie tak, to prędzej zacznie usprawiedliwiać i racjonalizować swoje zachowanie, niż uda się do lekarza. Dlatego, specjaliści zajmujący się tematem podkreślają, że niezmiernie ważna jest tutaj rola najbliższej rodziny. Gdy widzimy niepokojące objawy, należy reagować i wykorzystywać wszelkie środki, aby doprowadzić ciężarną do gabinetu lekarskiego. Co powinno nas zaniepokoić?

  • Odmawianie jedzenia. W początkowym okresie ciąży trudno odróżnić pregoreksję od zwykłych nudności (część zdrowych kobiet może też chudnąć na tym etapie ciąży). Chora rezygnuje z posiłków, zasłaniając się ciągłymi mdłościami. Jeśli po 14 tygodniu ciąży stan ten nie zmienia się, a dodatkowo pojawiają się pozostałe objawy, może to świadczyć o zaburzeniach. 
  • Podejmowanie się intensywnych ćwiczeń.  Dla kobiety chorej na pregoreksję, ciąża nie jest stanem „usprawiedliwiającym” zrezygnowanie z intensywnych ćwiczeń fizycznych. 
  • Bardzo często wymiotuje. Powinno to niepokoić zwłaszcza w sytuacji, gdy zwracanie posiłków zdarzało się już przed zajściem w ciążę. 
  • Obsesyjne kontrolowanie wagi. Chora na anoreksję ciążową nieustannie sprawdza ile przytyła. Wszelkie odstępstwa od normy będą dla niej sygnałem do rozpoczęcia głodówki.

Warto też dodać, że pregoreksja jest poważną chorobą, w obliczu której niektóre ciężarne sięgają nawet po środki przeczyszczające i moczopędne. Ich stosowanie może doprowadzić do śmierci dziecka albo powstania dużych nieprawidłowości w jego rozwoju.

Gdzie zwrócić się po pomoc?

Idealnym rozwiązaniem byłaby tu współpraca ginekologa, psychologa i dietetyka. Niestety, stworzenie takiego zespołu, w dodatku dobrze działającego, to często wysiłek ponad siły i ponad możliwości portfela. Warto więc udać się przede wszystkim do psychiatry, a o kłopotach poinformować również ginekologa. Oczywiście nie po to, aby zawstydzić ciężarną, ale nie dopuścić do błędów, które mogą kosztować życie jej dziecka.

autor: K. Wojtaś

avatar

www.MamaNaDiecie.pl

Serwis oferujący profesjonalne diety dla kobiet planujących ciążę oraz pragnących zdrowo odżywiać się podczas ciąży lub po porodzie. Tworzony przy współpracy położnych, dietetyków i psychologów. Celem serwisu jest propagowanie zdrowego odżywiania, dla zdrowia kobiet i ich potomstwa.